Na takie pochmurne dni jak dzisiaj nie ma nic lepszego od przepysznej kolacji.
Jestem wielką fanką ryb a nikt tak ich nie przyrządza jak mój Paszczak. Na wszystkie smutki najlepszy łosoś i buraczki, w dość niecodziennej formie.
Na samym początki jak usłyszałam żeby połączyć buraczki z rybą jakoś mnie to totalnie nie przekonywało. Jakże się myliłam!!!
Słodkie buraczki i delikatny sos buraczkowy idealnie się komponowały.
Buraczki z miodkiem glazurowane na patelni smakowały wyśmienicie. Paszczak dzisiaj zdecydowanie odczarował pospolitego buraka:D
A oto przepis dla 2 osób.
Potrzebujemy:
Dwa filety łosiosa
5 niedużych buraczków
1 limonka
2 łyżki miodu
2 łyżki wody
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka musztardy ( ostrej )
Przygotowanie:
Nasalamy łososia i odstawiamy do lodówki
Gotujemy buraczki bezpośrednio w wodzie lub co jest lepsze na parze
Gdy będę już miękkie ścinamy boki tak by został nam środek buraczków, który kroimy w kostkę i odstawiamy.
Ścinki z buraka kroimy drobno i wrzucamy do blendera. Dodajemy pól soku, który nam wyszedł z limonki, musztardę, wodę i oliwę cały czas blendując buraczki aż uzyskamy idealnie gładką konsystencję.
Wrzucamy łososia na grilla elektrycznego lub do piekarnika.
Na patelnię wrzucamy miód i czekamy aż się lekko spieni. Następnie wrzucamy buraczki pokrojone wcześniej w kostkę i resztę soku z limonki. Potrzymać buraczki na patelni aż będą przyrumienione.
Pamiętajcie aby łososia za długo nie trzymać na grillu ( piekarniku ) aby go nie wysuszyć. Tak na prawdę wystarczy mu 10-15 min max.
Gdy już wszystko mamy gotowe układamy na talerze i szybko zjadamy aby nikt nam się nie dorwał do naszej porcji :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz